niedziela, 18 sierpnia 2013

Powrót pozytywnych myśli

Kurde. Co tu dużo kryć, nie było mnie tu dość długo. Nie było mnie, i to na serio. Komputer ostatnimi czasy przestał być dla mnie atrakcyjnym towarzystwem, a perspektywa posiedzenia przy nim przez dłuższy czas z angażem mózgu wydawała się bardzo przykra. Ograniczałam się zatem do sprawdzania poczty i fejsa. Ach. I wyników rekrutacji. No tak, przez dłuższy czas czułam się, jak zawieszony w powietrzu przedmiot. Nie wiedziałam, co będzie dalej i nie zależało to już ode mnie. Po każdym kolejnym ogłoszeniu liczby wolnych miejsc na moim kierunku studiów miałam jakieś szanse, jakieś nadzieje, ale za każdym razem ktoś lepszy się przenosił i wypychał mnie z kolejki. Cóż, było to dość frustrujące. Opcja zmiany kierunku w trakcie rekrutacji to jak dla mnie niesprawiedliwy i raczej kiepski pomysł ze strony uczelni. No i... będę studiować na innej. Mam nadzieję, że wyjdzie mi ona na dobre i coraz pozytywniej się do niej nastawiam.

To tyle z mojej strony na dziś. Zaraz zabieram się za swoje zaległości blogowe i do pracy nad kolejnymi postami. Następny wkrótce! ;)



Arctic Monkeys - Why'd you only call me when you're high

7 komentarzy:

  1. spoko, ja sie nie dostalam na ten kierunek co chcialam i finalnie wyszlo na dobre ;) nigdy sie nie dowiesz, czy byloby lepiej czy gorzej, wazne; by pozytywnie sie nastawic - bedzie OK!

    ja wlasnie mialam spory odpoczynek od kompa i teraz jest dla mnie atrakcyjnym towarzystwem xD

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Właściwie na każdym kierunku może być ciekawie - dużo zależy od ludzi, których spotkamy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak to jest z tymi studiami ... nigdy nie można być niczego pewnym. Ale wierzę, że wszystko Ci się dobrze ułoży.

    PS.
    Rozmowa z obcokrajowcami to najlepszy sposób do nauki języków.
    Dziękuję za komentarz u mnie i zapraszam częściej ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. najważniejsze pozytywne nastawienie i będzie dobrze, nie ma co się martwić na zapas! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oo proszę nawet moje AM wrzuciłaś. ♥ Może nie będzie tak źle, to dobrze, ze się pozytywnie zaczynasz nastawiać na ten drugi kierunek :) Jakie piękne jest to zdjęcie drzwi okiennych. Po prostu jestem nim oczarowana. Bardzo klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdemu przydaje się chwila wytchnienia! Ale dobrze,że powracasz!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi też ostatnio się komputer przejadł. Rzadko zaglądam i dobrze dla mnie, chociaż dla bloga źle.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jest mi niezmiernie miło czytać każdy jeden :) Jeśli blog Ci się podoba, zapraszam też do obserwowania :)