A tak ogólnie rzecz biorąc, to jestem mistrzynią w bezproduktywnym spędzaniu czasu. A oto i dowód :D :
Taka mała zabawa z cieniami i tym, co znalazłam w kosmetyczce :D
Praca maturalna, dwie lektury i zaległości z maty do nadrobienia przez ferie. Co robię, żeby to osiągnąć? Stoję przed lusterkiem i robię sobie makijaż. No cóż, nie ma to jak dobry sposób ;>
Jakoś nie mam weny dziś na pisanie. Mogę za to pochwalić się niedawno zrobionymi zdjęciami, przy pięknej pogodzie :)
Śnieg udający chmury :)
Niektóre nieco podrasowane w Photoshopie, niektóre nie ;)
No cóż, notka taka bardziej zdjęciowa. Niestety lub stety dziś Was nie uraczę żadnymi dłuższymi wywodami :) Pierwszy dzień ferii mogę zaliczyć jako w pełni przeleniuchowany. No może pomijając przerwanie tygodniowego zaniedbywania bloga :)
Jak tam Wasze ferie? Takie jak moje, czy może aktywne i ogarnięte? :)













Makijaż świetny , zdjęcia również :) Powodzenia z przygotowaniami do matury :*
OdpowiedzUsuń