W sobotę minęło 4 tygodnie, jak zaczęłam pić siemię lniane, czyli prawie miesiąc. Efekty? Chodziło mi głównie o włosy i tutaj też są duże zmiany. W porównaniu do tego, co działo się wcześniej, prawie wcale nie wypadają. Przedtem wychodziły garściami. Po zwykłym przeczesaniu ich palcami, zawsze zostawało kilka na dłoniach. Teraz jest znaczna poprawa. Po ich rozpuszczeniu na gumce zostaje może jeden włos. Po myciu wyrzucam ich też znacznie mniej, zaledwie małą garstkę. Na prawdę nie sądziłam, że tak prostym sposobem można osiągnąć tak duże rezultaty. Włosy odrastają, choć na dobrą sprawę, robiły to cały czas. Inne blogerki, które stosowały tę kurację, zachwycały się i pisały o "baby hair", czyli małych, odrastających włoskach. Szczerze mówiąc, dopiero teraz sobie uświadomiłam, że miałam takie przez cały czas i nigdy ich nie lubiłam xD Choć może teraz jest ich nieco więcej. No cóż, z kuracji jak na razie rezygnować nie zamierzam. Może dzieci włosy urosną i też będą długie? :D
Jak przyrządzam siemię?
Wlewam jakieś 250 ml wody do garnka i gotuję. Gdy zacznie wrzeć, wsypuję 1,5 - 2 łyżki siemienia i gotuję na wolnym ogniu jeszcze ok. 20 minut. I gotowe. Przelewam do kubka. Jeśli jest zbyt gęste, można dolać trochę wody i wymieszać.
Konsystencja może nie jest zachęcająca, ale na prawdę można się przyzwyczaić. Polecam :)
Tutaj 2 zdjęcia z tej właśnie studniówki, o której dość często zdarzało mi się ostatnio pisać :D W odpowiedzi na jeden z komentarzy, niestety nie dodam zdjęć przedstawiających nikogo konkretnego, również mnie. Pisząc tu o sobie nie chcę być rozpoznana przez nikogo z mojego otoczenia, ze względu na charakter tego bloga. Zdjęcia są zrobione przez moich rodziców, ale może dodam też coś, gdy przyjdą te od fotografa :)
A tymczasem ja biorę się za naukę słówek i czytanie "Dżumy". Witaj, szkoło <3
Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze pod ostatnią notką :) Na prawdę miło było przeczytać każdy jeden :) (niestety dopiero teraz na nie odpisałam)
Trzymajcie się! :*



"Może dzieci włosy urosną i też będą długie? :D" hę? :D Ja też mam problem z wypadającymi włosami, moje siostry i Mama też;/ muszę im powiedzieć o tym siemieniu lnianym i sama zastosować. a o tzw. "baby hair" słyszałam,a le w tym filmiku od 3:36
OdpowiedzUsuńhttp://www.youtube.com/watch?v=0R8cIrCF0xg to jest kuracja taka natka pietruszki+jabłko - okresie letnim w sam raz.:)
kurczę, też by mi się przydało takie siemię lniane, bo strasznie wypadają mi włosy :P tylko również mam takie "baby hair" przy linii włosów i mam nadzieję, że mi się to nie pogorszy po tym...
OdpowiedzUsuń