wtorek, 19 lutego 2013

Oglądając płatki róży

Czas leci jak nieubłagany. Życie płynie, a dni spędza się na niczym. Na prawdę łatwo wpaść w monotonię. Choć u mnie względnie dzieje się nawet sporo i moje życie bywało mniej ciekawe, niż teraz, czuję się znudzona wszystkim do reszty. Szczerze mam nadzieję, że to przez tę pogodę. Że powodem jest ta cała zimowa chandra, albo to, że znowu jestem chora i że to niedługo przejdzie.


Ja jestem trochę świeżej po walentynkach, niż zapewne wszyscy. Obchodziłam je w sobotę. Dostałam dzień wolny przeznaczony na spędzenie ze mną, przyrządzony na tę okazję obiad oraz różę. Ja podarowałam cukierki w własnoręcznie zrobionym, odświętnym pudełku. Dzień był bardzo udany. Choć wydaje się taki coraz mniej z perspektywy czasu. I mimo wszystko nie jest idealnie. Choć mogłoby być.


Biorę się za drugą połowę zaczętego już "Innego świata". Książka duża, tematyka być może zniechęcająca. Ale chciałam ją przeczytać, nie tylko dlatego, że powinnam. Upamiętnia ona los i opowiada historię kruchego życia setek tysięcy niesprawiedliwie uwięzionych ludzi. Strasznie poruszają mnie tego typu historie wojenne. Ludzie w tamtych czasach przeżywali ot tak coś, czego my nie potrafimy sobie dziś wyobrazić. Żyli w na prawdę innym świecie.

Dorzucam też nowo poznaną piosenkę. Od razu mi się spodobała. Jest taka na luzie i mimo braku jakiegoś szybkiego tempa, wcale nie jest nudna, a mi poprawia humor :)


Trzymajcie się ciepło, choć to dzisiaj trudne :)

23 komentarze:

  1. Szczerze się przyznam, że "Inny Świat" przeczytałam, ale jako szczegółowe streszczenie. Tematyka jak najbardziej ujmująca. Jadnak bardziej wpłynęła na moją psychikę "Pożegnanie z Marią" - Tadeusza Borowskiego. Co prawda całej nie przeczytałam, gdyż miałam tylko kilka opowiadań przeczytać. To co było tam opisane momentami w bardzo dobitny sposób wstrząsnęło mną dogłębnie. To co ludzie przeżywali, to istne katorgi, skrajności. Ludzie powinni doceniać to, że jesteśmy wolni, że nie żyliśmy w tamtych czasach. Tak mało świadomi jesteśmy, tak mało doceniamy o ile w ogóle doceniamy? Tym akcentem muszę zakończyć mój wywód. Swoją drogą wykorzystam mój komentarz na nowy post. Tak mnie teraz natchnęło.
    Dziękuję Ci za link! 6zł to bardzo przyzwoita cena. A ja Ci muszę podać ten link. Zapoznaj się z makijażem. Zwróć uwagę na makijaże i eyelinery. Mnie tak zauroczyły, ze chyba się skuszę i sobie kupię.
    http://www.alinarose.pl/2012/03/dwa-wiosenne-makijaze-metowe-akcenty.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznę od końca. O tak mi też najbardziej właśnie ten z jaśniejszym połączenie pod pasował :)
      Dzisiaj opublikowałam filmik, który właśnie skomentowałam słowami "Nie doceniamy tego, co dziś mamy." Co do "Opowiadań" Borowskiego, to ja chciałam przeczytać dalej, ale to zbyt wstrząsające opisy. Bardzo mnie ruszają takie kwestie. :( A tu masz filmik nagrany przez Amerykanina mieszkającego w Seatle, który od zawsze interesuje się tematyką obozów koncentracyjnych. Marzył by przylecieć do Polski i jego marzenie się spełniło, postanowił jednak zabrać ze sobą fragment w postaci filmiku. Polecam obejrzeć. Kapitalne ujęcia. http://vimeo.com/60002414

      Usuń
    2. I znowu się powtórzę. Pisałam już na kilku blogach, to i tu sobie przytoczę swoje słowa. Niektórzy mogą stwierdzić, "Co, piszesz listy? Przecież to przeżytek, dawno trafiło do lamusa. Och jakie to obciachowe. Komu by się chciało?!". Wierutne bzdury, wyssane z palca, o! Nie jeden by się uśmiechnął na widok koperty zaadresowanej do nas z listem, przed którego przeczytaniem z pewnością każdy by zadawał sobie pytach "Ciekawe co tam jest napisane??". :) Ja już trochę tych listów dostałam od paru blogerek. Z resztą u mnie jest taka akcja jak "Lisztomania". Jeśli ktoś chce po korespondować, to pod opisem "o mnie" znajduje się ikonka koperta z długopisem wystarczy na nią kliknąć, a dalej podałam wskazówki. ;)

      Usuń
    3. Kiedy jakiś nowy post się pojawi?:)

      Usuń
  2. też powoli popadałam w roku szkolnym w monotonię... teraz mam ferie i trochę się od tego oderwałam, ale coś czuję, że to uczucie znowu wróci wraz z nastającym poniedziałkiem.
    idealnie nie będzie nigdy, ideały nie istnieją...
    właśnie nie wszyscy się przebrali - np. większość mojej klasy (dlatego też ja uprościłam swoją wersję na wypadek, gdyby nikt się nie przebrał i miałabym sama być w tych latach 20 XD). ale myślę, że to byłby ciekawy pomysł. możesz się wypytać wśród "swoich", czy by przyszli na taką 18 i w ogóle. ja chciałabym sama zrobić taką przebieraną, marzę o tym już od dziecka (nawet już jako dziecko miałam całe menu!). na moją korzyść przemawia fakt, że urodziłam się w Halloween XD może jakoś namówię mamę, bo jak na razie nie chce nawet o tym słyszeć :(

    OdpowiedzUsuń
  3. To w końcu You Me At Six :)
    Ja osobiście nie umiem się dobrze umalować. Znaczy wiesz, rozsmarować fluid, użyć różu umiem. Gorzej sprawy mają się z malowaniem oczu. Eyelinera użyć nie umiem, a jak już się staram, to jedno oko jest dobrze umalowane, a drugie wygląda jak podbite. Cieni nie lubię używać, a tuszem to ledwo co maznę rzęsy, bo wychodzę z założenia że za dużo płaczę i zaraz i tak się rozmarze.
    Pokój idealny - ja chyba miliony bym musiała wydać aby taki mieć. W każdym razie tak sobie pomyślałam, że mogę mieć te stare meble, ale MUSZĘ mieć toaletkę! Najlepiej białą w takim staroświeckim trochę stylu. I komodę bym chciała i wiszącą półkę na ścianie na książki. Nie umiem w sumie opisac jak bym chciała aby mój pokój wyglądał. Za wiele pomysłów mam.

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się pomysł przesunięcia Walentynek, choć chyba najlepiej byłoby obchodzić je codziennie :)
    urocze masz sówki.
    pogoda+zima=zły humor, ale do wiosny już bliskooo (bo czas leci jak nieubłagany). marzę o zieleni i słońcu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba sobie odpuszczę "Inny świat"... Bardziej preferuję swoje książki. Słowo "lektura" zniechęca mnie okropnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. moje życie ostatnio to patrzenie na ścianę - nie powiem, bardzo produktywne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zaciekawiłaś mnie tą książką mam ochotę przeczytać. :p

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie osobiście książka przypadła do gustu..:) miłego czytania!
    obserwujemy?

    http://swaggiex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. o tak, akcja w "Lalce" jest okropna, zniechęca do czytania strasznie. dlatego ja też przerzucę się na film xd
    żałuj, świetny ten 2 sezon :D a zapowiedź 3 jaka super! dużo się będzie działo, oj dużo... polecam oglądac na iitv.info i zalukaj.tv - najlepiej się ogląda :D
    to nie kwestia menu, nawet jej o tym jeszcze nie wspominałam. po prostu ona uważa, że to za duży problem dla gości, że nikt się nie będzie chciał przebrac, że nikt nie przyjdzie i w ogóle... ech :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Z starymi meblami miałam na myśli te, które mam teraz. ;) Ale w sumie być może zminimalizuję wypozażenie mojego pokoju do minimum. :)
    Właśnie dlatego nie lubię tuszu wodoodpornego! Po zmywaniu go ZAWSZE mam całe czerwone oczy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Próbowałam przeczytać "Inny świat", ale nie spodobało mi się. Choć wspaniałe źródło historyczne.
    Jeśli chodzi o II WŚ to wolę filmy.

    OdpowiedzUsuń
  12. :3
    jezu, wiem doskonale, o co chodzi z tą długą kurtką! :D wszystkie laseczki nosiły nerki na wierzchu a ja miałam taką do kolan i wszystkie dzieci się śmiały, że zapomniałam spódnicy (spod okrycia wystawały tylko rajstopki) -.-
    pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam "Inny świat" i była to dla mnie szokująca książka...

    OdpowiedzUsuń
  14. Inny świat miałam ostatnio na polskim, bardzo ciekawa książka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. "Inny świat" i "Zdążyć przed Panem Bogiem" to moim zdaniem jedne z najciekawszych lektur.
    Pozdrawiam i zapraszam na wiosenne rozdanie :)
    http://covtrawiepiszczy.blogspot.com/2013/03/wiosenne-wariacje-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mojego podlałam, ale wygląda coś nieciekawie. no nie wierzę, żebym już tak szybko zmarnowała kwiatka, no nie! chyba ze mnie jest jeszcze gorszy ogrodnik niż przypuszczałam haha :D
    no mam nadzieję, że uda mi się wynegocjować :) do października jeszcze trochę czasu zostało na szczęście. albo tylko o.O

    OdpowiedzUsuń
  17. widzisz ile nas łączy?! :D będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  18. jasne, ze sie zgadzam :D hahahah dzielnica murzynow. znam to. ta chlorowana woda jest okropna, ale chociaz serwuja ja w knajpach do posilku za darmo :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Szybkiego powrotu do zdrowia ! Chętnie ujrzałabym wiosnę za oknem..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jest mi niezmiernie miło czytać każdy jeden :) Jeśli blog Ci się podoba, zapraszam też do obserwowania :)