poniedziałek, 1 lipca 2013

Jest okładka, jest książka, jest przesłanie

Odkopałam swoje stare nagłówkowe materiały, pobawiłam się i stworzyłam to, co właśnie widnieje na samej górze. Czy wyszło, czy nie - oceńcie sami. Ja mogę stwierdzić, że mi się podoba. Moje ulubione kolory + wakacyjny klimat i Marylin, którą też lubię. Dla mnie wszystko na miejscu.

Jakiś czas temu byłam przelotem w miejskiej bibliotece i wypożyczyłam sobie kilka książek. Coś na zasadzie: No to wezmę to, to, to... o, i jeszcze to. Był to taki mały przetarg w przyciąganiu mojego wzroku. Bez skrupułów ominęłam słynną zasadę Nie oceniaj książki po okładce i popędziłam do... hm, kasy.
Jeden z moich łupów zabrałam w podróż pociągiem. Lubię poczytać sobie dla zabicia nudy.
Intrygującą opowieść zapowiedziały już pierwsze słowa:

Miłość wisiała w powietrzu...

Kolejne wersy, pełne wysublimowanych opisów, wręcz przytwierdzały wzrok do kart książki:

Andrea była wysoka i wzburzona. Ja byłem nieco niższy. Ona paliła papierosy. Ja pracowałem w sklepie, w którym sprzedawano różne rzeczy. Odkąd się w sobie zakochaliśmy, chodziliśmy zawsze razem na róg Trzydziestej Siódmej (...).


Wymiękłam po dwóch stronach, gdy główny bohater zakochał się w swoim taksówkarzu, o nazwisku przypominającym słowo, które można przypadkowo wystukać, opierając się niechcący o klawiaturę peceta. Otworzyłam tył okładki. Na początku Andrea kocha się w Davidzie - albo może w Joe - który z kolei zakochuje się w Peterze, taksówkarzu. Na końcu Joe jedzie taksówką i zakochuje się w Andrei, choć to może nie jest Andrea (...) (...) (...).
Przesłanie, jakich mało.

Na koniec, kilka zdjęć z ostatnich dni:


Kocia joga :D




9 komentarzy:

  1. no tak, nie dziwię się, że przerwałaś tę lekturkę. sama bym ją przerwała!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja bym czytała tę książkę... Ale ja lubię dziwne rzeczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. 'kasa' w bibliotece :D piąteczka!
    ładny masz nagłówek, bardzo mi się podoba. i fajny ten kursor :3
    powiem szczerze, też bym ją wzięła bo okładka bardzo mi się podoba, uwielbiam takie pop artowe klimaty :D hahahah ale treść.. powalająca, przyznam xD
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czasem przeczytać coś bez przesłania, coś bezsensownego, coś dla odmóżdżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, zapiszę sobie! :D na razie czytam, a w zasadzie kończę, List w butelce. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szalenie romantyczna książka, idealny typ książek jakich staram się unikać. Ale no cóż. Zawsze możesz dać komuś w prezencie jeśli mocno jej nie pogniotłaś w podróży.
    Kotek <3 Wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja nienawidzę książek o miłości... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nagłówek wyszedł, a nawet bardzo dobrze wyszedł! :)
    o matko, zawiła fabuła tej książki! :D chyba jednak nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. moim zdaniem nagłówek jest super

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jest mi niezmiernie miło czytać każdy jeden :) Jeśli blog Ci się podoba, zapraszam też do obserwowania :)