Odkopałam swoje stare nagłówkowe materiały, pobawiłam się i stworzyłam to, co właśnie widnieje na samej górze. Czy wyszło, czy nie - oceńcie sami. Ja mogę stwierdzić, że mi się podoba. Moje ulubione kolory + wakacyjny klimat i Marylin, którą też lubię. Dla mnie wszystko na miejscu.
Jakiś czas temu byłam przelotem w miejskiej bibliotece i wypożyczyłam sobie kilka książek. Coś na zasadzie: No to wezmę to, to, to... o, i jeszcze to. Był to taki mały przetarg w przyciąganiu mojego wzroku. Bez skrupułów ominęłam słynną zasadę Nie oceniaj książki po okładce i popędziłam do... hm, kasy.
Jeden z moich łupów zabrałam w podróż pociągiem. Lubię poczytać sobie dla zabicia nudy.
Intrygującą opowieść zapowiedziały już pierwsze słowa:
Miłość wisiała w powietrzu...
Kolejne wersy, pełne wysublimowanych opisów, wręcz przytwierdzały wzrok do kart książki:
Andrea była wysoka i wzburzona. Ja byłem nieco niższy. Ona paliła papierosy. Ja pracowałem w sklepie, w którym sprzedawano różne rzeczy. Odkąd się w sobie zakochaliśmy, chodziliśmy zawsze razem na róg Trzydziestej Siódmej (...).
Wymiękłam po dwóch stronach, gdy główny bohater zakochał się w swoim taksówkarzu, o nazwisku przypominającym słowo, które można przypadkowo wystukać, opierając się niechcący o klawiaturę peceta. Otworzyłam tył okładki. Na początku Andrea kocha się w Davidzie - albo może w Joe - który z kolei zakochuje się w Peterze, taksówkarzu. Na końcu Joe jedzie taksówką i zakochuje się w Andrei, choć to może nie jest Andrea (...) (...) (...).
Przesłanie, jakich mało.
Na koniec, kilka zdjęć z ostatnich dni:
Kocia joga :D

no tak, nie dziwię się, że przerwałaś tę lekturkę. sama bym ją przerwała!
OdpowiedzUsuńA ja bym czytała tę książkę... Ale ja lubię dziwne rzeczy ;D
OdpowiedzUsuń'kasa' w bibliotece :D piąteczka!
OdpowiedzUsuńładny masz nagłówek, bardzo mi się podoba. i fajny ten kursor :3
powiem szczerze, też bym ją wzięła bo okładka bardzo mi się podoba, uwielbiam takie pop artowe klimaty :D hahahah ale treść.. powalająca, przyznam xD
pozdrawiam :*
Lubię czasem przeczytać coś bez przesłania, coś bezsensownego, coś dla odmóżdżenia :)
OdpowiedzUsuńO, zapiszę sobie! :D na razie czytam, a w zasadzie kończę, List w butelce. :)
OdpowiedzUsuńSzalenie romantyczna książka, idealny typ książek jakich staram się unikać. Ale no cóż. Zawsze możesz dać komuś w prezencie jeśli mocno jej nie pogniotłaś w podróży.
OdpowiedzUsuńKotek <3 Wygląda ślicznie :)
Jak ja nienawidzę książek o miłości... :D
OdpowiedzUsuńnagłówek wyszedł, a nawet bardzo dobrze wyszedł! :)
OdpowiedzUsuńo matko, zawiła fabuła tej książki! :D chyba jednak nie dla mnie :P
moim zdaniem nagłówek jest super
OdpowiedzUsuń