Brak internetu nie dał mi również wyboru, jeśli chodzi o życzenia świąteczne. Musiałam wymyślać własne, choć prawdę mówiąc, miałam taki zamiar już wcześniej. Życzenia stworzone przez siebie są wiele więcej warte, niż powtarzające się rymowanki z sieci. Przynajmniej ja tak myślę.
Byłam też wczoraj na małych zakupkach. Załapałam się już na wyprzedaże. Nie szalałam jakoś szczególnie, ale jestem jak najbardziej z nich zadowolona :) Oto moje łupy:
Torebka z H&M. Podoba mi się, będzie pasować do wielu rzeczy.
Bransoletki ze Stradivariusa. Pasować może nie będą do wszystkiego, ale na pewno ożywią wiele kreacji :D
No cóż. "Mam nowy plan. Nikt jeszcze nie wie, że go mam." Plan wyglądania jakoś na studniówce. Z tego względu podjęłam się lub podejmę kilku wyzwań. Od niecałego tygodnia piję siemię lniane. Zachęciły mnie bardzo pozytywne efekty tego u BlondHairCare. Napisała, że po trzech tygodniach zaczęły jej rosnąć nowe, małe włoski na głowie. Jej, jak moim by się coś takiego przydało. Od paru miesięcy wypadały garściami. Są coraz rzadsze. Ale - siemię na prawdę działa! Zauważyłam, że wypadają znacznie mniej. A piję to świństewko dopiero od kilku dni. Jednak nie ma to jak naturalne sposoby :)
Kolejnym podpunktem mojego "planu" jest dieta i ćwiczenia. Oh, jak ambitnie xD W każdym razie, na pewno będę się starać. Bo jak tak dalej pójdzie, to nie zmieszczę się w sukienkę :D A i przed świętami moja waga wymagała redukcji.
A więc jednocześnie i niechcący mam też postanowienia noworoczne :D A Wy macie jakieś? ;)


Oczywiście mam milion postanowień, ciekawe czy wytrwam. Też muszę wypróbowac siemię lniane, moje włosy to koszmar :(
OdpowiedzUsuń